alt-text

REGION – Gruppo del Sorapiss

Gruppo del Sorapiss trudność przejście suma podejść wspinaczka długość lokalizacja

Gruppo Sorapiss

Masyw Sorapiss jest jedną z głównych grup Dolomitów Ampezzo. To skalisty masyw z amfiteatrem (Circo del Sorapiss), nad którym górują Punta Sorapiss (3205 m), Croda Marcora (3154 m) i Tre Sorelle (3005 m). Trasy w tej grupie są długie i wyczerpujące, a ferraty dość trudne.

Skalny zamek Sorapiss najlepiej podziwiać z północnego brzegu jeziora Misurina. Słynna Croda della Caccia Grande, przepiękna grań trzytysięczników ciągnąca się od Punta del Sorapiss aż do potrójnego szczytu sióstr (Tre Sorelle) odbijająca się w wodach tego jeziora o zachodzie słońca, nie ma sobie równych w Dolomitach. Jednak najbardziej rozpoznawalnym miejscem grupy jest przepięknie położone, szmaragdowe jezioro o tej samej nazwie co grupa, otoczone z trzech stron skałami Circo del Sorapiss. Lago del Sorapiss jest absolutną ikoną regionu i najchętniej odwiedzanym miejscem grupy. Wzdłuż drogi na przełęczy Tre Croci, o każdej porze dnia tłoczno jest od zaparkowanych tam aut i turystów zmierzających spacerkiem w stronę Rifugio Vandelli i tego słynnego jeziora. Na północnej stronie poniżej szczytu Sorapiss błyszczą, ciągle jeszcze potężne, lodowce: Occidentale, Centrale i Orientale (pol. zachodni, centralny, wschodni). Wokół Sorapiss poprowadzono przepiękną widokowo i urozmaiconą trasę. Ta droga śmiało może konkurować ze słynnym obejściem Popera czy legendarną Via delle Bocchette w grupie Brenta. Jednak w odróżnieniu od wymienionych wydaje się być dziksza i ze wszystkich długich wycieczek skalnymi półkami najspokojniejsza – jest na niej zdecydowanie najmniej ludzi.
To bardzo poważna, dwudniowa droga, wymagająca kondycji, orientacji w terenie i obycia z wysokością. Od jej włoskiej nazwy Giro del Sorapiss zdecydowanie wolimy niemiecką – Grosse Runde Sorapiss. Lepiej oddaje ducha i trudność trasy – bo to jest wielka, poważna runda wokół Sorapiss, a nie małe kółko. Nawet jeśli rozłożymy trasę na dwa dni, jest to wciąż bardzo wymagająca próba. Oczywiście można ją przejść w jeden dzień, ale to jest zarezerwowane wyłącznie dla nielicznych, tych najtwardszych i najszybszych. Na tej trasie jednak nie można się spieszyć. Jest tyle do zobaczenia, tyle do podziwiania. Idąc szybko, zbyt wiele można przegapić. Nie warto! Aby obejść Sorapiss, musimy przejść dwie ciekawe ferraty: Berti i Vandelli, oraz długie półki Sentiero Minazio i Cengia del Banco. Podobnie jak w przypadku tras wokół Tofany di Mezzo każdą z ferrat opiszemy osobno, dzięki czemu sami będziecie mogli wybrać kolejność ich pokonywania. Są trzy warianty startu i dwa kierunki – razem mamy pięć możliwości (teoretycznie sześć, ale jednej nie bierzemy pod uwagę – możliwości łączenia tras opisaliśmy w rozdziale Giro del Sorapiss).

Masyw Faloria, którego łagodne zbocza od strony miasta gwałtownie obrywają się pionową ścianą oddziela Sorapiss od Cortiny d’Ampezzo. W roku 1939 na polecenie Mussoliniego najpierw wzgórze Faloria połączono kolejką górską (nazwaną „Principe di Piemonte” – książę Piemontu) z Cortiną d’Ampezzo, a następnie w 1941 roku na jej szczycie zbudowano duże schronisko imieniem Edda Ciano Mussoliniego, które po wojnie przemianowano na Rifugio Faloria. Dziś Faloria to przede wszystkim miejsce ważne dla narciarzy korzystających tu z tras zbudowanych na Olimpiadę w 1956 roku. Na pionowej ścianie Monte Faloria, wzdłuż trasy wyciągu, poprowadzono bardzo ciekawą i wymagającą ferratę Sci Club 18. Podczas jazdy kolejką można podziwiać wspinaczy na stromych ścianach masywu.

Punta Sorapiss
Punta Sorapiss (3205 m) to dwunasty szczyt Dolomitów, wchodzący w skład wybitnego masywu górskiego, do którego należy aż sześć trzytysięczników wtłoczonych pomiędzy legendy tego regionu: królewski szczyt Antelao (3264 m) i Monte Cristallo (3221 m). Od północy grupa przypomina wielki zamek górujący kamiennym cyrkiem z trzema małymi lodowcami, który otacza przepiękne szmaragdowe jezioro Lago de Sorapiss ze słynnym Palcem Bożym ponad nim (Dito di Dio 2603 m). Widoczne nad jeziorem potężne ściany masywu zawsze rozbudzały emocje śmiałków szukających przygody w górach. Choć wydaje się, że już wcześniej na szczycie bywali lokalni myśliwi, oficjalnie jako pierwszy stanął na jej wierzchołku 16 września 1864 roku zdobywca wielu szczytów wokół Cortiny, Paul Grohmann, wraz ze swoim stałym przewodnikiem Angelo Dimai i legendarnym Francesco Lacedelli. Wyprawa ta stała się jednym z kamieni milowych alpinizmu.

Rozpocznij druk i naciśnij przycisk Enter, aby wyszukać

Koszyk

Brak produktów w koszyku.