Ferraty wokół Cortiny d’Ampezzo

Tofana di Rozes - Ferraty wokół Cortiny d'Ampezzo - DOLOMITY NA FERRATACH - PRZEWODNIK

Ferraty wokół Cortiny d’Ampezzo

Jedziesz na urlop w Dolomity i słyszałeś, że Cortina d’Ampezzo to świetne miejsce na via ferraty, ale nie wiesz, które z nich wybrać? Dopiero zaczynasz przygodę z górami i ferratami? Jedziesz z dziećmi? Chodziłeś już po „żelaznych perciach”, ale nie znasz Dolomitów? Wspinasz się, a teraz przyszedł czas na ferraty w bajecznych Dolomitach?

Ten wpis to nasze zebrane odpowiedzi na Wasze pytania e-mailowe i telefoniczne. Ma pomóc Wam w planowaniu kolejnych urlopów. Ferraty wokół Cortiny d’Ampezzo cieszą się dużą popularnością. I nic dziwnego! Jest w czym wybierać, a widoki genialne!

REGION

Cortina d’Ampezzo to królowa Dolomitów, otulona wokół przepięknymi trzytysięcznikami oferującymi turystom liczne trasy narciarskie, szlaki wędrowne i via ferraty.

Cortina jest jednym z największych, najsłynniejszych i najdroższych kurortów narciarskich we Włoszech. Jest modna, ekskluzywna, pełna drogich hoteli, galerii i butików sławnych projektantów. Na ulicach widać błyszczące, ekskluzywne limuzyny, sportowe kabriolety, a między nimi dostojne, zabytkowe cacka, wymuskane i prowadzone przez stylowo ubranych właścicieli.
Szczególnego charakteru i klimatu nadają Cortinie otaczające ją góry: pasmo Tofan od zachodu, Cristallo i Pomagagnon od północy, Sorapiss i Faloria od wschodu, a od południa Croda di Lago. Z każdego miejsca Cortiny widok jest urzekający.
Cortina d’Ampezzo to też królowa sportów zimowych i letnich. Ferraty i sentieri attrezzati o różnych stopniach trudności pną się po wszystkich otaczających ją górach, a wystarczy wybrać się nieco dalej, żeby wachlarz możliwości zdecydowanie się powiększył, bo jadąc 40 minut w kierunku północno-wschodnim, dotrzecie do słynnych Tre Cime, a w tym samym czasie w kierunku zachodnim do Passo Falzarego. Oba miejsca oferują dodatkową, ciekawą pulę ferrat.

NOCLEGI

Cortina d’Ampezzo jest znanym i świetnym miejscem wypadowym na via ferraty i pewnie dlatego tak często piszecie lub dzwonicie do nas z pytaniami, gdzie spać i które trasy wybrać w tej okolicy. Jest ich mnóstwo, o czym za chwilę, jednak noclegi, jak to w słynnych kurortach bywa, niestety do tanich nie należą. Ale i tu jest rozwiązanie – szukajcie pensjonatu czy hoteliku położonego na jej obrzeżach lub w sąsiednich miejscowościach, albo wybierzcie jeden z pobliskich campingów: Olimpia w miejscowości Fiames (na północ od Cortiny) lub Rocchetta w Campo di Sopra (na południe od Cortiny) i nieco dalej, camping „Alla Baita” obok miejscowości Misurina. Popularnym w Dolomitach, dającym niezależność i mobilność rozwiązaniem jest wyprawa kamperem.

Gdzie się wybrać na ferraty przy Cortinie d’Ampezzo?

Przedstawione poniżej ferraty położone wokół Cortiny d’Ampezzo podzieliliśmy na 3 grupy tak, żeby ułatwić wybór tras zarówno osobom początkującym, które dopiero chcą sprawdzić, czy to zabawa dla nich, jak i osobom doświadczonym, z dobrą kondycją, umiejętnościami wspinaczkowymi i przyzwyczajonymi do dużej ekspozycji.

I na koniec krótki dodatek:

Ferraty 40 min od Cortiny d’Ampezzo:

Które z nich powinniście wybrać, zależy w dużym stopniu od Waszego doświadczenia górskiego, wspinaczkowego, umiejętności chodzenia na ferratach, obycia z wysokością i przestrzenią.

Przy każdej ferracie jest krótka jej charakterystyka, która pomoże Wam dokonać wyboru i zaplanować urlop,
a wszystkie, niezbędne do szczegółowego planowania trasy parametry techniczne, opisy, mapki, wskazówki dojazdu znajdziecie w naszych książkach
DOLOMITY NA FERRATACH – PRZEWODNIK.

1. Łatwe ferraty na początek lub na dzień odpoczynku

Jeżeli jedziecie na ferraty po raz pierwszy, macie obawy, jak się odnajdziecie w górach, warto zacząć od czegoś łatwiejszego. Zaczynając od łatwych, a potem wybierając coraz trudniejsze szlaki, będziecie mogli pomału przyzwyczaić się do wysokości i do coraz bardziej wymagającej wspinaczki.
Ale te trasy to jest też doskonała opcja dla tych z Was, którzy już śmigają po ferratach od dawna, a chcą zrobić sobie dzień odpoczynku na łatwiejszych niż zwykle drogach, lub gdy w ciągu dnia jest tylko krótkie okno pogodowe. Każda z tych tras jest malownicza, ciekawa i warta przejścia.

Vie ferrate Cascate Rio di Fanes

trudność B
czas przejścia 4 godz.

Ferraty Cascate (wodospady) na Rio di Fanes to nasza pierwsza propozycja dla osób początkujących, która da Wam możliwość sprawdzenia, jak radzicie sobie na wąskich półkach i na krótkich odcinkach ferrat. Jest to też świetna ferrata na wypad z dziećmi*, bo trasa jest niedługa i urozmaicona, więc dzieciaki nie będą się nudzić.

Ferraty te położone są na wschodnim krańcu grupy Fanes, obok drogi wiodącej z Cortiny d’Ampezzo do Dobbiaco. Trasa prowadzi wzdłuż koryta rzeki Rio di Fanes do pięknych wodospadów, które powstały w jej malowniczym przełomie. Po drodze spróbujecie wszystkiego: przejdziecie przez kilka mostków nad tą wartką rzeczką, zmokniecie pod rozbryzgującym się strumieniem wodospadów przechodząc wąską półką między ścianą wody a skałą (zabierzcie kurtki przeciwdeszczowe i osłony plecaków), nie zabraknie też krótkiej wspinaczki po stromej i mokrej ścianie. Podane przez nas 4 godziny dotyczą przejścia trasy aż do górnego wodospadu – Cascata Sbarco del Rio di Fanes, ale wycieczkę możecie skrócić i zakończyć już przy Cascata Rio di Fanes, imponującym wielkością wodospadzie. Na tej trasie niestety nie ma żadnych schronisk, więc prowiant na cały dzień trzeba zabrać ze sobą, są za to urokliwe miejsca, w których można urządzić sobie piknik.

Ferrata Ra Pegna i Ferrata Ra Bujela

trudność B i B/C
czas przejścia 2,5 godz.

Ra Pegna i Ra Bujela to dwie nowe, zbudowane w 2015 roku, krótkie trasy, poprowadzone na dwóch turniach o tych samych nazwach co ferraty, każda na ok. godzinną wycieczkę, łącznie z podejściem. Położone są tuż obok schroniska Duca d’Aosta, po dwóch stronach trasy narciarskiej, wiodącej ze schroniska Pomedes po zboczu Tofany di Mezzo. Ta wycieczka to dobry wybór przy niepewnej pogodzie i świetne miejsce dla osób początkujących. Skały nie są wysokie, ich ściany pną się na 100 -150 metrów, ale to już z pewnością wystarczy, żeby poczuć ekspozycję, a trasa o trudności B i B/C pozwala sprawdzić umiejętności wspinaczkowe. Z Ra Bujela i Ra Pegna rozpościera się świetny widok na widoczną w dolinie Cortinę d’Ampezzo i otaczające ją trzytysięczniki.

Sentiero attrezzato Giuseppe Olivieri

trudność B
czas przejścia 2 godz. 45 min

Dzień na Ferracie Ra Bujela i Ra Pegna można połączyć z przejściem łatwej, a jednocześnie pięknej widokowo Sentiero attrezzato Giuseppe Olivieri, którą poprowadzono lekko wznoszącą się ścieżką trawersującą południową ścianę masywu Tofan. Sentiero attrezzato Giuseppe Olivieri to trasa łatwa, z ubezpieczeniem zaledwie na paru odcinkach i kilkoma drabinami po drodze, a zapewniająca zachwycające widoki na wszystkie otaczające Cortinę masywy i doliny. Szlak kończy się niewiele ponad Rifugio Ra Valles i stacją kolejki na Tofanę di Mezzo, skąd słynnymi wagonikami „Freccia nel cielo” (pol. strzała do nieba) można wjechać na szczyt Tofana di Mezzo (3244 m) lub wrócić do Cortiny d’Ampezzo.
Ważna uwaga: bardzo blisko, na ścianie Tofany di Mezzo jest Ferrata Giuseppe Olivieri (opisana dalej) – nie pomylcie ich, bo ta jest trudną trasą.

Sentiero attrezzato Astaldi

trudność A
czas przejścia 1 godz. 20 min

Ta absolutnie jedyna w swoim rodzaju ubezpieczona ścieżka położona jest na południowym zboczu Tofany di Mezzo i nazywana jest “ferratą geologiczną”, bo prowadzi wzdłuż bardzo różniących się kolorystycznie kolejnych warstw osadowych łupków, zlepieńców, mułu, gipsu, soli i różnych innych formacji wytrąconych miliony lat temu w wyniku odparowania wody. Warstwy te różnią się strukturą i kolorami. Idąc tą ścieżką, będziecie mieć nad głową twardą, jasną ścianę Tofany, a pod nią kruche warstwy w kolorach zieleni, seledynu, żółci, bordo, różu, miejscami miałkie jak drobny piasek. Warto przejść Sentiero attrezzato Astaldi, żeby zobaczyć te zadziwiające kolorami i strukturą wytwory natury.

Grotta di Tofana

trudność B
czas przejścia 2 godz. 15 min

Ferratę geologiczną, czyli Sentiero attrezzato Astaldi, można połączyć z krótką wycieczką do niedalekiej Grotta di Tofana, prowadzącej do wnętrza Tofany di Rozes. W środku tej sporej groty możecie zobaczyć różne formy naciekowe jak stalagmity i stalaktyty. Jest tam ciemno, więc koniecznie zabierzcie czołówki. Trasa jest krótka i łatwa, ale przejście wąską kamienną półką prowadzącą do groty wzdłuż ściany Tofany di Rozes może robić wrażenie na osobach nieobytych z ekspozycją.

2. Ferraty przy Cortinie dla wprawionych

Ta grupa ferrat to nieco trudniejsze, a przede wszystkim dłuższe, więc bardziej wyczerpujące trasy. Wymagają lepszej kondycji i obycia z ekspozycją.

Scala dei Minighel

trudność B
czas przejścia 6 godz. 30 min

To bardzo ciekawa i nietypowa ferrata składająca się z 200 półmetrowych prętów zakotwionych w pionowej ścianie i tworzących jedyną tego rodzaju drabinę. Powstała już na początku XX wieku, a pomysłodawcą i wykonawcą był gospodarz nieistniejącego już schroniska, Glanvell Hütte, który chciał przyciągnąć do niego turystów z popularnego wówczas schroniska Tofane.
Choć Scala dei Minighel nie jest trudna, to cała trasa wraz z podejściem i powrotem jest dosyć długa, bo zajmuje aż 6,5 godziny. Poza tym przejście tej teoretycznie łatwej „drabiny” może stwarzać problemy, ponieważ jest mocno eksponowana, a pręty stanowiące jej stopnie są miejscami odkształcone.

Sentiero attrezzato Zumeles

trudność A/B

czas przejścia 5 godz. 15 min

Sentiero attrezzato Zumeles, inaczej nazywane Terza Cengia lub Passeggiata di Croda, to nietrudna wycieczka w grupie Cristallo i Pomagagnon. Najtrudniejsze na tej trasie jest dojście do początku ferraty, zboczem po mocno obsypujących się piargach. Sentiero attrezzato Zumeles prowadzi pochyłą, wznoszącą się półką, miejscami szeroką i bardzo stromą, a miejscami wąską i poziomą. Na jej końcu można wejść na niewysoki szczyt Punta Erbing (2301 m), przytulony do masywu Cristallo. Zarówno ze szczytu, jak i z niemal całej Terza Cengia roztacza się widok na dolinę Cortiny, szczyty Tofany, Falorię, Sorapiss, Crodę di Lago. Droga powrotna prowadzi przez piękne zielone wzgórza i urokliwy las.

Via ferrata Formenton

trudność B/C
czas przejścia 4 godz. 30 min

Ferrata Formenton to nieprawdopodobnie malownicza trasa prowadząca tuż przy grani rozciągającej się między dwoma słynnymi trzytysięcznikami: Tofaną di Mezzo (3244 m) i Tofaną di Dentro (3238 m). Droga jest łatwa (z krótkim fragmentem B/C), a widoki niewiarygodne. Możemy podziwiać dziesiątki warstw skalnych, które w ciągu milionów lat formowania się Dolomitów spiętrzyły się, tworząc tutaj poziome, pionowe i pofalowane przekładańce w zachwycających barwach, formach i fakturach. Ten jedyny w swoim rodzaju widok robi na wszystkich olbrzymie wrażenie.
Ogromnym ułatwieniem na tej wycieczce jest wjazd kolejką linową z Cortiny d’Ampezzo niemal na szczyt Tofana di Mezzo, a po przejściu trasy – powrót tą kolejką ze stacji pośredniej Ra Valles.
Tę ferratę polecamy szczególnie, bo niezapomniane widoki są gwarantowane.

Sentiero Ivano Dibona

trudność A/B
czas przejścia 7 godz.

Sentiero Ivano Dibona prowadząca przez szczyt Cristallino d’Ampezzo pozwoli przeżyć piękną wycieczkę, która okaże się jednocześnie wyprawą łatwą, jeżeli ponownie zostanie uruchomiona kolejka spod Rifugio Son Forca na przełęcz Forcella Staunies. Zabytkowe wagoniki, które funkcjonowały tam jeszcze kilka lat temu, zostały zlikwidowane i na razie wciąż nie mają zastępstwa. A wagoniki te były arcyciekawe. Budziły emocje nie tylko dzięki swojemu wyglądowi, ale przede wszystkim dlatego, że wskakiwało się do nich w biegu. Mieściły dwie osoby, którym obsługa pomagała wskoczyć, a na górze z nich wyskoczyć. Niestety, ze względów finansowych na razie nie wiadomo, kiedy nowy wyciąg zostanie uruchomiony. Żeby zatem przejść Sentiero Ivano Dibona, musimy najpierw pokonać dwugodzinne, uciążliwe podejście obsypującym się piargiem na przełęcz Staunies lub przejść tę ścieżkę w odwrotnym kierunku, a następnie zejść wspomnianym już piargiem. My podchodziliśmy, ale to dlatego, że najpierw chcieliśmy przejść Ferratę Marino Bianchi (o której za chwilę) i na niej zrobić poranne zdjęcia, a dopiero potem iść na Sentiero Ivano Dibona. Trudno wybierać, bo z jednej strony piargami lepiej jest schodzić niż podchodzić, ale jeśli te dwie wycieczki będziecie chcieli połączyć tak jak my, to przyjęty przez nas kierunek jest bezpieczniejszy z uwagi na ewentualne zmiany pogody – w godzinach popołudniowych będziecie schodzić już z Cristallino, a nie zaczynać Ferratę Marino Bianchi.
Jednak nawet bez ułatwienia w postaci wyciągu na przełęcz Staunies warto przejść Sentiero Ivano Dibona, bo ma ciekawy przebieg, zapewnia piękne widoki i prowadzi przez znany z wielu fotografii wiszący mostek. A stał się on słynny również dzięki filmowi Cliffhanger z Sylvestrem Stallone w roli głównej – to właśnie na nim kręcono jedną z kulminacyjnych scen, podczas której mostek został wysadzony w powietrze. Na szczęście ten zniszczony był tylko elementem scenografii filmowej, zbudowanym w grupie widocznych niedaleko Tofan.

3. Ferraty przy Cortinie dla zaawansowanych

To ferraty dla osób z dobrą kondycją, które już się wspinały, nie mają obaw przed dużą ekspozycją i szukają trudniejszych wyzwań. Każda z nich jest ciekawa i warta wysiłku.

Via ferrata Marino Bianchi

trudność C/D
czas przejścia 2 godz. 30 min

Jeżeli wybieracie się na Sentiero Ivano Dibona, to warto rozważyć przejście jeszcze jednej trasy masywu Cristallo – Ferratę Marino Bianchi, prowadzącą na szczyt Cristallo di Mezzo (3154 m), piękną wycieczkę z fantastycznymi widokami. Trzeba jednak wziąć pod uwagę, że ferrata jest dosyć mocno eksponowana, a tuż przed szczytem jest krótki fragment o stopniu trudności C/D. Pamiętajcie też, że trasa położona jest wysoko i często nawet latem w wielu miejscach zalega na niej śnieg, konieczne jest więc nieprzemakalne obuwie i duża ostrożność. Przed rokiem 2016, gdy jeszcze kursowała kolejka na Forcellę Staunies, na Ferracie Marino Bianchi często bywał sznureczek turystów, teraz… jest pusto, spokojnie i pięknie 😊 Tę ferratę zaliczamy do jednej z najpiękniejszych w Dolomitach, choć na ocenę może wpływać to, że gdy byliśmy tam ostatnio, był niezwykły poranek, z dolin podnosiła się delikatna mgiełka, a dookoła nas było cicho, spokojnie i magicznie…

Aby przejść całą Ferratę Marino Bianchi (2,5 godziny z przełęczy Staunies i z powrotem), a później jeszcze Ivano Dibona, musicie wyruszyć wcześnie rano. Bardzo uważajcie na pogodę, bo nad Cristallo często zalegają chmury. Na przełęczy Satunies umieszczono nawet tablicę z prośbą, aby nie wyruszać na trasę Ferraty Ivano Dibona po godzinie 12. My, aby przejść obie ferraty, z podejściem piargami na Forcellę Staunies, łącznie z robieniem zdjęć i powrotem do schroniska, potrzebowaliśmy kilkunastu godzin. Pogoda musi więc być murowana. Warto rozważyć nocleg w schronisku Son Forca, prowadzonym przez bardzo sympatyczną właścicielkę. Można przyjechać z parkingu do schroniska ostatnim wyciągiem (kursuje w górę do godziny 16.30) lub podejść do niego z dołu, przenocować, wcześnie rano wyruszyć w góry, przejść obie trasy, a po całej wyprawie wrócić do Rifugio Son Forca na kolację i kolejny nocleg. My tak zrobiliśmy i polecamy to rozwiązanie, bo dzięki temu mieliśmy czas na przejście obu tras, a do tego spędziliśmy dwa piękne wieczory wysoko w górach.

Via ferrata Michielli Albino Strobel

trudność C
czas przejścia 5 godz.

Ferrata Strobel to świetna trasa dla osób obytych z ekspozycją i wspinaczką. Prowadzi na szczyt Punta Fiames (2240 m), położony kilka kilometrów na północ od Cortiny d’Ampezzo. Podejście do początku ferraty jest dosyć męczące, ponieważ poprowadzone jest po południowej, mocno nasłonecznionej ścianie. Jednak szybko zapomina się o uciążliwym początku, bo ferrata jest mocno urozmaicona, świetnie wykorzystuje rzeźbę terenu, sztuczne ułatwienia są tylko tam, gdzie to naprawdę niezbędne, więc wspinaczka jest bardzo ciekawa i przyjemna.
Wycieczkę na Punta Fiames Ferratą Strobel można połączyć z przejściem pobliskiej Terza Cengia (Sentiero attrezzato Zumeles), o której pisaliśmy wcześniej. Wówczas wycieczkę trzeba zacząć wczesnym rankiem (co dodatkowo pozwoli uniknąć podchodzenia pod Ferratę Strobel w skwarze), bo całość zajmie około 10 godzin.

Via ferrata Ettore Bovero di Col Rosa

trudność C/D
czas przejścia 5 godz. 30 min

Ferrata Ettore Bovero to sąsiadka Ferraty Strobel, położona vis a vis, po drugiej stronie drogi prowadzącej z Cortiny do Dobbiaco. Trasa przebiega po ścianie Col Rosa – niewinnie wyglądającej z daleka górki. Jednak ferrata jest miejscami mocno eksponowana i potrafi wywołać spore emocje u osób nieprzyzwyczajonych do wysokości i przestrzeni. Oprócz liny ubezpieczenia pozbawiona jest sztucznych ułatwień, a odcinki między bolcami są dłuższe, niż to bywa na innych, podobnych do niej drogach. To bardzo ciekawa i urozmaicona, ale miejscami wymagająca trasa.
Charakterystycznym jej elementem jest widok na boisko piłkarskie, położone przy głównej drodze, między Col Rosą a Punta Fiames. Z przekąsem mówi się o niej ferrata z widokiem na boisko… ale nie bierzcie tego poważnie, bo rzeczywiście na krótkim odcinku trasy je widać, a generalnie ferrata jest atrakcyjna i warta wysiłku.

Via ferrata Lipella

trudność C/D
czas przejścia 8 godz. 30 min

Jedna z najbardziej znanych ferrat na jeden z najbardziej znanych szczytów – Tofanę di Rozes, przepiękny trzytysięcznik (3225 m) przytulony do swoich nieco wyższych sióstr – Tofany di Mezzo (3244 m) i Tofany di Dentro (3238 m). Wszystkie one wydają się tak majestatyczne, ogromne i nieosiągalne, gdy patrzy się na nie z dołu, że trudno uwierzyć, że na każdą z nich można wejść ferratą.
Ferrata Lipella zaczyna się tunelem – Galleria del Casteletto, wykutym przez włoskich Alpini w czasie pierwszej wojny światowej. Trasa jest arcyciekawa, świetnie wykorzystuje naturalne ukształtowanie Tofany – półki, ścianki, kuluary. Na ostatnim etapie prowadzi widowiskowym, rozległym skalnym amfiteatrem, przy którego potędze człowiek wydaje się maleńki. Za nim zaczyna się łatwa ścieżka prowadząca na szczyt, a tam już czeka na nas widok jedyny w swoim rodzaju – oszałamiająca panorama na Cortinę i całe południowe Dolomity. Przejście tej trasy to niemal obowiązek każdego miłośnika ferrat.

– Ferrata Giuseppe Olivieri na Punta Anna; trudność C/D; czas przejścia 4 godz. 30 min.

– Ferrata Gianni Aglio; trudność D; czas przejścia 1 godz.

– Ferrata alla Tofana di Mezzo; trudność ; czas przejścia 1 godz. 30 min.

Tofana di Mezzo (3244 m) to najwyższa spośród Tofan, położna na środku masywu między Tofaną di Rozes i Tofaną di Dentro. Jest też piątym pod względem wysokości szczytem Dolomitów, z czego trzy wyższe leżą w masywie Marmolady (Punta Penia 3343 m, Punta Rocca 3309 m, Punta Ombretta 3247 m), a czwarty przewyższający Tofanę di Mezzo to Antelao (3264 m).

Na tę najwyższą z Tofan prowadzi przepiękna trasa trzema kolejnymi ferratami: Ferrata Giuseppe Olivieri , Ferrata Gianni Aglio  i Ferrata alla Tofana di Mezzo. Przejście ich wymaga dobrej kondycji, techniki, obycia z wysokością i przestrzenią. Zapewnia świetną wspinaczkę zróżnicowanym i atrakcyjnym terenem. Trasa jest długa i przechodzi z jednej ściany Tofany di Mezzo na drugą, dostarczając nam różnorodnych i genialnych widoków na całej trasie. Od strony południowo-zachodniej możemy podziwiać sąsiednią, monumentalną Tofanę di Rozes, a na dalszym planie Marmoladę, Averau, Cinque Torri, Croda di Lago, Civetta, Pelmo, nieco bardziej na wschód Sorapiss, dalej Falorię, a od strony północo-wschodniej – masyw Cristallo… Wrażenia i widoki niezapomniane!

Ferrata Giuseppe Olivieri (nie mylić z pobliskim Sentiero attrezzato Giuseppe Olivieri) jest pierwszym odcinkiem wejścia na Tofanę di Mezzo i prowadzi na szczyt Punta Anna (2731 m) w południowym ramieniu Tofany di Mezzo. To piękna, ciekawa, ale trudna i mocno eksponowana ferrata, na której wspinaczka zajmie przeszło dwie godziny. Większość odcinków poprowadzono nasłonecznioną południową granią, miejscami bardzo stromą. Duża liczba chwytów w skale ułatwia wspinaczkę, jednak w kilku miejscach przydadzą się dobre umiejętności albo silne ręce.
Po przejściu Ferraty Giuseppe Olivieri możemy podjąć decyzję o zakończeniu wycieczki i skorzystać z jednej z dwóch możliwości powrotu do schroniska lub iść dalej na szczyt Tofany di Mezzo.

Kolejny odcinek wejścia na szczyt to Ferrata Gianni Aglio o stopniu trudności D, prowadząca na wierzchołek Torre Gianni Aglio (2980 m). Trasa jest bardzo trudna, miejscami mocno eksponowana, ale również bardzo atrakcyjna i warta przejścia. Wiedzie kuluarami i korytarzami, piękną szeroką granią, wąskimi półkami nad gigantycznymi przepaściami, efektownym trawersem wymagającym sporo siły w rękach, a na koniec wprowadza nas ścieżką po pionowej skale na wierzchołek Torre Gianni Aglio.

Ostatni etap wejścia na szczyt to Ferrata alla Tofana di Mezzo, już nie tak trudna jak poprzedniczki, ale też efektowna i miejscami również eksponowana. Widoki zapierają dech w piersi. Niecodzienne są dwa, mijane po drodze wielkie „okna” w skale Tofany, znane ze zdjęć. Świetnie je widać podczas jazdy kolejką linową Frecia nel Cielo z Tofany di Mezzo do Cortiny.

Całość to przepiękna, atrakcyjna wycieczka, świetna wspinaczka i imponujące widoki. To jedna z tras, które TRZEBA przejść!

Ferrata Sci Club 18

trudność D
czas przejścia 4 godz.

Ferrata Sci Club 18 to idealna trasa: start kolejką linową z centrum Cortiny d’Ampezzo, świetna, urozmaicona, wymagająca techniki i siły wspinaczka z rewelacyjnym zakończeniem – ląduje się na drewnianym tarasie, z którego krótkim spacerkiem dochodzi się do baru i górnej stacji kolejki, więc wycieczkę kończymy miłym akcentem i zjazdem kolejką na parking 😊.
Ale to jedna z trudniejszych ferrat w Dolomitach. Zdecydowanie nie polecamy jej osobom początkującym. Jest wymagająca technicznie, mocno eksponowana i wyczerpująca, bo to przeszło 3 godziny intensywnej i emocjonującej wspinaczki. W zamian zapewnia ciekawą i urozmaiconą trasę. Niecodziennym doświadczeniem jest widok kolejki linowej przejeżdżającej w pobliżu trasy ferraty i ludzi w jej środku przyglądających się wspinaczom.

Giro di Sorapiss

trudność C
czas przejścia 2 dni

Giro di Sorapiss (okrążenie, wycieczka wokół Sorapiss) to… zupełnie inna historia, to zupełnie odmienna trasa od wszystkich opisanych powyżej. To przepiękna, niemal samotna, długa i wyczerpująca trasa ferratami i ścieżkami położonymi na wysokości około 2500 m, z genialnymi widokami zmieniającymi się w zależności od etapu wycieczki – począwszy od widoku na dolinę rzeki Boite i Cortinę d’Ampezzo, położonymi prawie 1500 m poniżej naszych stóp, przez zachwycające wąwozy, kuluary i turnie masywu Sorapiss, kończąc na magicznym, lazurowym Lago di Sorapiss. To dwudniowa wycieczka dla tych, którzy chcą na chwilę oderwać się od cywilizacji i tłumów.
Warto ją przejść, polecamy ją z całego serca, ale weźcie pod uwagę, że ta trasa to 3500 m przewyższenia i 30 km do przejścia po górach w ciągu 2 dni, więc wycieczka wymaga dobrej kondycji.

Na trasie Giro di Sorapiss przejdziecie 3 ferraty: Via ferratę Francesco Berti e Cengia del Banco (najtrudniejsza i najdłuższa z nich), Ferratę Alfonso Vandelli i drugiego dnia łatwą Sentiero attrezzato Minazio.
Jeśli przejdziecie trasę zgodnie z naszymi wskazówkami opisanymi w PRZEWODNIKU, to będziecie spać w Rifugio Vandellim, położonym przy licznie odwiedzanym przez turystów Lago di Sorapiss. Na szczęście, gdy dotrzecie do niego późnym popołudniem pierwszego dnia wycieczki, to będzie tam już cicho i spokojnie, bo tłumy turystów, które przychodzą tu łatwą drogą od strony Passo Tre Croci, będą już w drodze powrotnej do parkingu.

Giro di Sorapiss możecie też przejść, startując wcześnie rano z Passo Tre Croci i rozpoczynając rundę wokół Sorapiss przy Rifugio Vandellim; wówczas, po pierwszym dniu wycieczki, możecie spać w schronie Bivacco Slataper, metalowej puszce w tak różowym kolorze, żeby strudzony wędrowiec mógł ją zauważyć z daleka 😉. Spanie tam, na totalnym odludziu, w ciszy i spokoju jest z pewnością ciekawym doświadczeniem, ale wiąże się też z ryzykiem, że gdy tam dotrzecie, to nie będzie już miejsc. Pamiętajcie, że to schron, a nie schronisko, nie ma tam jedzenia i napojów, więc trzeba je mieć w plecaku. W środku są prycze dla 9 osób i koce. Oczywiście, jeżeli nie będzie miejsc, to można stąd zejść do uroczego schroniska San Marco, ale komu chce się schodzić na nocleg 600 m?

Ferraty 40 minut od Cortiny d’Ampezzo

Najbliższe otoczenie Cortiny zdumiewa ilością ferrat! A jeśli wyczerpaliście już wszystkie możliwości i przeszliście już wszystkie ferraty tuż przy Cortinie, to wystarczy nieco od niej odjechać, żeby mieć kilka nowych, bardzo atrakcyjnych opcji.

Ferraty w pobliżu Passo Falzarego

Passo Falzarego (2 105 m) to jedna ze słynnych przełęczy Dolomitów, położona na drodze prowadzącej z Cortiny di Ampezzo na zachód, w kierunku Corvary i Arabby. Czy to dlatego, że nie da się jej ominąć, jadąc wspomnianą trasą, czy może dlatego, że po pokonaniu wielu ostrych zakrętów samochodem, motocyklem lub rowerem wielu łapie tu oddech, czy może dlatego, że zaczyna się tu sporo tras turystycznych i rusza kolejka linowa na szczyt Lagazuoi, tak czy owak, zawsze jest tu dużo turystów i mnóstwo pojazdów zaparkowanych na każdym wolnym skrawku ziemi.
W bliskiej odległości od tej przełęczy jest do dyspozycji aż 7 kolejnych, interesujących ferrat. Warto się na nie wybrać, bo to urokliwe i malownicze trasy, ale również dlatego, że większość z nich to kawałek historii pierwszej wojny światowej, noszących do dzisiaj jej znamiona.
Zaczynając od północnej strony obszaru Lagazuoi, są:
– bardzo ciekawa, jedna z trudniejszych i ekscytujących ferrat w Dolomitach – Ferrata Tomaselli prowadząca na wybitną, wysoką na prawie 3000 m, skalną basztę obrywającą się na wszystkie strony pionowymi ścianami; poprowadzona częściowo dawnym wojskowym szlakiem daje świadectwo niesamowitej odwagi i siły, jaką żołnierze musieli wykazać się w tych niezwykle trudnych miejscach;
– nietrudna półka Cengia Veronesi, przylegająca do Ferraty Tomaselli;
Sentiero del Kaiserjäger e Galleria del Lagazuoi to łatwe i godne uwagi, ale dość długie trasy, będące muzeum na otwartym powietrzu i wiodące szlakami historii pierwszej wojny; wybierając się do tuneli (po włosku: galerie), koniecznie trzeba zabrać kaski i czołówki – można je wypożyczyć na parkingu przy kolejce linowej;
– bardzo atrakcyjna, ale niełatwa Ferrata degli Alpini prowadząca na szczyt Col dei Boss (2559 m), zbudowana przez formację włoskich strzelców Alpini, stacjonujących w Bolzano i od czasu do czasu prowadzących manewry na tej ferracie;
– nowa, ciekawa Ferrata Sottotenente Fusetti położona na południowej ścianie Sas de Stria (2477 m), wybitnej skały wyrastającej tuż przy wspomnianej drodze z Cortiny; wschodnia strona Sas Stria jest popularnym miejscem wspinaczkowym, a zachodnie zbocze pokryte tunelami i transzejami z okresu walk stanowi cel wielu wycieczek turystycznych;
Ferrata Ra Gusela i Ferrata Averau, nietrudne trasy ze świetnym widokiem na Tofany i Cinque Torri; znajdują się w pasmach położonych na południe od Passo Falzarego, obok Rifugio Nuvolau i Rifugio Averau; w tym drugim warto zatrzymać się na dłużej, bo mają tam świetne jedzenie i wybitne wina 😉. Polecamy.

Ferraty przy Tre Cime

Drugi obszar, którego nie możemy pominąć przy temacie „Ferraty wokół Cortiny d’Ampezzo” to okolice Tre Cime.

Fascynujące Tre Cime (2999 m), ikona Dolomitów, to przytulone do siebie i górujące nad okolicą trzy szczyty, ściągające co dzień rzesze turystów i fotografów z całego świata. Wejście na nie zarezerwowane jest tylko dla wspinaczy, ale wokół są trasy spacerowe i kilka bardzo ciekawych ferrat.
Najbardziej znana trasa Sentiero Innerkofler to wejście na szczyt Monte Paterno (2744 m), fantastycznej góry o licznych turniach i wieżyczkach, przypominającej dostojną, rozległą katedrę, niestety nieco przyćmioną w obliczu wielkości i sławy Tre Cime. Przejście Sentiero Innerkofler łączy się z przejściem malowniczych Sentiero Croda Passaporto i Sentiero delle Forcelle, które wiodą sąsiednimi graniami, turniami i przełęczami.
Natomiast na zachodnim krańcu Monte Paterno jest widoczna z daleka, wybijająca się i wzbudzająca swoim kształtem ciekawość baszta – Torre di Toblin, na którą prowadzi Ferrata delle Scale – ciąg metalowych drabin, który zastąpił historyczną trasę drewnianych drabin z 1902 r.

A skoro jesteśmy w okolicy Tre Cime, to musimy dodać, że należy on do rejonu Dolomitów o nazwie Sesto (niem. Sexten), który ciągnie się od tego miejsca w kierunku północno-wschodnim. Jest tam wiele zachwycających, malowniczych, a nie tak turystycznych tras jak okolice Tre Cime. Nas Sesto oczarowało. Rejon ten opisaliśmy w części 2. naszego PRZEWODNIKA DOLOMITY NA FERRATACH.

Na które ferraty z dziećmi?

*) Pytacie nas czasami, na które ferraty można pójść z dziećmi w wieku 5, 8, 10 czy kilkunastu lat. Generalnie uważamy, że ferraty nie są dla dzieci poniżej 10 roku życia, natomiast gdzie i w jakim wieku zabrać dziecko, zależy od jego charakteru, sprawności fizycznej i upodobań. Wybierając się z dziećmi w góry, trzeba wziąć przede wszystkim pod uwagę ich bezpieczeństwo, a to może wiązać się zarówno z ich sprawnością i umiejętnością pokonywania przeszkód, jak i z osobowością. Nawet prosta trasa „sentiero attrezzato”, poprowadzona wysoko położoną ścieżką czy skalną półką, może okazać się niebezpieczna, jeżeli dziecko jest wulkanem energii, nudzi się przy „zwykłym spacerze”, ma potrzebę podskakiwania, podbiegania czy wielu interakcji z innymi osobami. Nie wiemy też, co będzie czuło i jak zachowa się w obliczu dużej wysokości, przestrzeni czy na trudniejszych fragmentach wspinaczki, więc nie warto narażać je na stres i negatywne emocje. Dlatego na wycieczki z dziećmi sugerujemy wybieranie bezpiecznych, krótkich i atrakcyjnych dla nich tras, a przede wszystkim dopasowanych do możliwości i potrzeb naszego dziecka. Niech będą bezpieczne i dobrze się bawią 😊.

Byłaś? Widziałeś? Chcesz się wybrać?

Byliście już na tych ferratach? Chcecie o coś zapytać? Coś dodać, uzupełnić? Śmiało pytajcie, piszcie, komentujcie, może to pomoże kolejnym osobom w planowaniu wyjazdu i wyborze tras.

Pozdrawiamy 😊

Udostępnij ten wpis

Nie ma komentarzy.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Rozpocznij druk i naciśnij przycisk Enter, aby wyszukać

Koszyk

Brak produktów w koszyku.